Po przekroczeniu granicy zacząłem się rozglądać, przyglądałem się mijanemu krajobrazowi, domom otoczonym zielenią, drzewami, Krzewami ogródkami przydomowymi. W osadach małych miasteczkach jest to niska zabudowa. Bardzo mi się podoba taka zabudowa, nizinny krajobraz Danii, a przede wszystkim dużo zieleni. W mieście przez które przejeżdżaliśmy oczom naszym ukazały się niskie domki w zwartej szeregowej zabudowie, a ulica ukształtowana tak, że nie pozwalała szaleńcom na rozwinięcie dużej prędkości. Krajobraz, który podziwiałem był bardzo miły moim oczom, można powiedzieć zakochałem się. A pogoda przywitała nas wiatrem, trochę deszczem, ale słońca też uśmiechało do nas.
Zapraszam do obejrzenia zdjęć.
P.S. Zdjęcia są ze Skagen oraz z przylądka Grenen, północnego końca Danii, gdzie Morze Bałtyckie łączy się Morzem Północnym.



















